PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


13.03.2018, 14:14  Sport dla każdego
wstecz

Leszek Cichy: nie trzeba być na Evereście, żeby realizować swoje marzenia (wywiad)


Polski zdobywca Mount Everestu zimą, Leszek Cichy zachęca każdego, by podążać za marzeniami. "Spełnione marzenie jest początkiem czegoś nowego. Człowiek aktywny zawsze znajdzie coś, co go zainspiruje" - mówi PAP Life himalaista.

PAP Life: W 1980 r. zdobył pan zimą Mount Everest. Teraz pan wraca tam w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. W jakiej roli?


Leszek Cichy: To będzie inna rola, rola organizatora czy współorganizatora, żeby umożliwić trekking maksymalnej liczbie osób.


PAP Life: Czy pan będzie prowadził taką grupę trekkingową?


L.C.: Tak. Moja grupa jest tą ostatnią, 20 października ruszamy, 11 listopada wracamy z samego rana do Warszawy. Myślę, że to będzie taka dobra praktyka, że przybliżymy najwyższe góry nie tylko poprzez film, ale poprzez fizyczny udział w tej początkowej części każdej wyprawy, a wiec trekkingu do bazy pod Everestem.


PAP Life: Powiedział pan w jednym z wywiadów, że "ważniejsze jest mieć cel niż go osiągnąć". Czy pan się nadal tego trzyma?


L.C.: Nie, ja myślę, że to jest tak: dobrze jest mieć marzenie i trzeba próbować zrealizować to marzenie. Przy czym dla mnie, jeżeli uda się spełnić to swoje marzenie, to jednocześnie jest to początek czegoś nowego. Bo życie nie znosi próżni, a myślę, że człowiek aktywny zawsze znajdzie coś, co na nowo go zainspiruje. Do nowej części, kolejnego etapu życia. Chciałbym, żeby każdy miał swoje marzenie, bo wciąż mnie pytają o ten Everest, jak to tam się można było poczuć... Nie trzeba być na Evereście, żeby realizować swoje marzenia. Niech każdy realizuje swoje marzenia, takie, jakie są dostępne dla niego.


PAP Life: Teraz, po wyprawie na K2, Polacy stali się specjalistami od himalaizmu. Jak pan to skomentuje?


L.C.: To jest oczywiście rola mediów, rola prasy, która podniosła do takiej rangi to wydarzenie. To jest wydarzenie szczególne, K2 to jest naprawdę najtrudniejszy szczyt do zdobycia, najtrudniejszy ośmiotysięcznik i ja mam nadzieję, że te doświadczenia, któreśmy zebrali 30 lat temu, ale i teraz je uzupełniliśmy, sprawią, że nie zaprzestaniemy w dążeniu do zdobycia tego szczytu. Uważam, że albo w przyszłym roku, najpóźniej za dwa lata, kolejna polska wyprawa powinna ruszyć. Uważam, że jest to absolutnie do zrealizowania. Fundusze nie są wcale jakieś olbrzymie, a po odzewie, jaki mamy ze strony szerokiej publiczności i naszych fanów, myślę, że nawet jakby to miało być na zasadzie crowdfundingu, to jest to możliwe. Myślę, że byłby to swojego rodzaju powrót do historii, bo trzeba przyznać, że pierwsze polskie wyprawy andyjskie w latach 30. odbywały się dokładnie dzięki zbiórkom publicznym. Mam nadzieję więc, że ta tradycja będzie możliwa do realizacji.


PAP Life: Rusza pan w najbliższym czasie na Islandię? Będzie jakaś wyprawa?


L.C.: Tak! Prawdopodobnie jeszcze w połowie czerwca pojadę na Islandię, z grupą znajomych na tygodniowy wyjazd. A z kolejną grupą, ze swojej rodziny, czyli synem, synową i dwójką wnuków, już dużych chłopaków, 11 i 13 lat, jedziemy na pełne dwa tygodnie w okresie wakacji, by zobaczyć "interior", środek Islandii. Chcę im pokazać tę najciekawszą część. Mam nadzieję, że to będzie dla nich nie tyle pouczające, co fascynujące. I zapali ich, a ja przekażę im ten bakcyl podróżowania po świecie.


Rozmawiała: Dorota Kieras (PAP Life)


Projekt Polskie Himalaje 2018, w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, składać się będzie z trzech elementów: supermaratonu w stolicy Nepalu Katmandu, trekkingu do bazy pod Everestem oraz narodowej wyprawy na szczyt. Trekking Stulecia wyruszy jesienią do bazy pod Mount Everest na wysokość 5400 m. 1 listopada zostanie tam odprawiona przez polskich księży msza w intencji tych, co w Himalajach zostali na zawsze, a dzięki ich osiągnięciom rozsławione zostało imię Polski. Ponadto planowane jest zamontowanie i odsłonięcie tablicy in memory - pamięci wszystkich polskich alpinistów spoczywających na 14 ośmiotysięcznikach.


autorka: Dorota Kieras


edytor: Jan Bratkowski


dki/ jbr/


Załączniki


Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.