PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


13.06.2018, 13:13  Kultura i rozrywka  Wywiad
wstecz

Olaf Lubaszenko: Festiwal Gwiazd z mundialem w tle (wywiad)


Dla Olafa Lubaszenki pierwsze dni lipca upłyną pod znakiem Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach - jest jego dyrektorem artystycznym, a także emocji piłkarskich - ze względu na Mistrzostwa świata. Sam nie marzy już o bieganiu za piłką, bo uważa ten sport za zbyt kontuzjogenny.

PAP Life: Czy na takiej imprezie jak Festiwal Gwiazd jest miejsce na odrobinę luzu?


Olaf Lubaszenko: Staramy się robić wszystko, żeby ten festiwal, mimo swojego w pewnym sensie gwiazdorskiego charakteru, był w miarę bezpretensjonalny. To znaczy, żeby czerwony dywan, ścianka, cały ten blichtr, który zwykle się nam kojarzy z gwiazdami, festiwalami, nie był traktowany tak w stu procentach śmiertelnie poważnie, bo nie tędy droga. Taka jest nasza idea. Cieszę się, że się w tej sprawie zgadzamy z innymi organizatorami. Ma być normalnie i sympatycznie.


PAP Life: Jakie są najważniejsze filary 23. Festiwalu Gwiazd?


O.L.: Festiwal opiera się na trzech filarach. Są nimi teatr, muzyka i uroczystość odciskania dłoni. W kwestii teatru staram się oczywiście, żeby publiczność miała do wyboru spektakle rozrywkowe, lekkie. Wszak jest to festiwal wakacyjny, takie są oczekiwania widzów. Ale mamy też Małą Scena, która służy nam do tego, żeby dotykać spraw poważniejszych. Jeśli chodzi o muzykę, też nie mamy do końca łatwego zadania, bo, jak wiadomo, na wakacje do takiego miasta jak Międzyzdroje przyjeżdżają ludzie w różnym wieku. Należy znaleźć takie pomysły, które pozwolą i młodym, i starszym znaleźć coś dla siebie.


PAP Life: Co najbardziej spędzało panu sen z powiek w kontekście tegorocznego festiwalu?


O.L.: Dla nas największym problemem jest takie planowanie wydarzeń, żeby te, które są równolegle, nie zjadały sobie nawzajem publiczności. To jest naprawdę skomplikowana układanka. Nie zawsze to się udaje, bo doba ma tyle godzin, ile ma. Jedyne głosy krytyczne, jakie się powtarzają na temat festiwalu, dotyczą tego, że widzowie nie zdążają na wszystkie wydarzenia. Chyba jednak jest lepszy problem urodzaju, niż gdyby nie mieli, co oglądać.


PAP Life: No i w tym roku trzeba będzie wygospodarować czas na oglądanie meczy Mistrzostw świata w piłce nożnej. W harmonogramie festiwalu jest nawet uwaga, że ze względu na mundial niektóre godziny wydarzeń festiwalowych mogą ulec zmianie.


O.L.: Rzeczywiście. Na początku będą po trzy mecze dziennie od godz. 14 do 22, no, ale spróbujemy to jakoś pogodzić. Życzę Polakom, żeby 7 lipca (ostatni dzień festiwalu - przyp. PAP Life) byli jeszcze w grze. Z wiekiem coraz bardziej cenię sobie oglądanie meczy w zaciszu domowym. Można się wtedy po prostu bardziej skupić. W trakcie festiwalu tak nie będzie - zapewne będziemy oglądać mecze w dużym gronie. Jestem zdziwiony, że jeszcze nie dopadła mnie gorączka mundialowa. Zwykle już na kilka dni przed ważną imprezą piłkarską chodziłem rozemocjonowany. W tym roku jakoś to spokojnie przebiega. Ale myślę, że kiedy przyjdzie mecz z Senegalem, mój świat znów zawiruje.


PAP Life: W tym roku swoje dłonie w Alei Gwiazd odcisną m.in. Grażyna Wolszczak, Katarzyna Skrzynecka i Mirosław Baka. Z kolei dłoń Jarosława Jakimowicza powróci do Międzyzdrojów, bo wcześniej zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy decyzje o tym, kto zostanie uhonorowany na promenadzie, podejmuje pan jednoosobowo?


O.L.: W pracy staram się niewiele rzeczy robić jednoosobowo. Zwłaszcza w takiej pracy, która jest dla ludzi. Która w pewnym sensie jest finansowana przez ludzi, bo przez miasto, gminę, radę miasta. Staram się konsultować swoje decyzje z szerszym gronem i wypracowywać takie rozwiązania, które są do zaakceptowania dla wszystkich.


PAP Life: Jedną z atrakcji festiwalu będzie mecz Reprezentacji Artystów Polskich z samorządowcami. Jest pan współzałożycielem drużyny artystów i jej pierwszym kapitanem. Nie szkoda panu, że nie biega pan już za piłką?


O.L.: To jest zajęcie, z którym trzeba się pożegnać w odpowiednim momencie, bo później już nie sprawia takiej przyjemności. Piłka nożna to jednak bardzo niebezpieczny sport. Przy swoich obecnych warunkach fizycznych z pewnością mogę zapomnieć o graniu w piłkę. Ale nawet gdybym był bardzo szczupłym i napakowanym 50-latkiem, to też bym raczej w piłkę nie grał, bo uważam, że jest to zbyt duże ryzyko.


23. Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach potrwa od 4 do 7 lipca. (PAP Life)


Rozmawiał: Andrzej Grabarczuk


edytor: Zbigniew Krzyżanowski


ag/ zig/


Załączniki
WARSZAWA KONFERENCJA FESTIWAL W MIĘDZYZDROJACH
Warszawa, 12.06.2018. Dyrektor Artystyczny Festiwalu Olaf Lubaszenko podczas konferencji prasowej zapowiadającej 23. Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach, 12 bm. w Centrum Prasowym PAP w Warszawie. (soa) PAP/Rafał Guz

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.