PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


07.08.2018, 15:15  Rozmaitości  Kultura i rozrywka
wstecz

Beyonce o sobie samej


Na okładce wrześniowego numeru "Vogue" znalazł się nie kto inny a Beyonce. Tym razem sesji nie towarzyszy żaden wywiad, a osobisty list wokalistki skierowany do czytelników, w którym gwiazda mówi o akceptacji ciała i istocie różnorodności.

"Po narodzinach mojego pierwszego dziecka wierzyłem w to, co społeczeństwo próbuje mi wmówić, jak powinno wyglądać moje ciało. Naciskałam na siebie, aby stracić całą pociążową wagę w ciągu trzech miesięcy. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, wiem, że to było szaleństwo. Po urodzeniu bliźniąt podchodzę do wielu rzeczy inaczej" - w taki sposób Beyonce rozpoczyna swój list.


Artystka mówi również o komplikacjach, które pojawiły się w trakcie drugiej, bliźniaczej, ciąży. W wyniku toksemii moje życie i życie moich dzieci było zagrożone. Przez miesiąc leżałam w łóżku. Wiele tygodni spędziliśmy na oddziale intensywnej terapii noworodków. Mój mąż był niczym strażnik, był dla mnie silnym wsparciem. Jestem dumna, że mogłam obserwować jego zmianę, jako człowiek, ojca i przyjaciela" - wspomina.


Zdradza, że czas rekonwalescencji, a później okres kilkumiesięcznych przygotowań do festiwalu Coachella i kolejnej trasy koncertowej, choć naznaczony wysiłkiem, sprawił, że z większym dystansem podeszła do swojego ciała i wyglądu.


"Myślę, że ważne jest to, aby kobiety i mężczyźni widzieli i docenili piękno swoich naturalnych ciał. Dlatego przy tej sesji zrezygnowałam z peruk i przedłużania włosów, zdecydowałam się na minimalny makijaż. Do dziś moje ramiona, uda i piersi są pełniejsze. To jest po prostu prawdziwe. Kiedy będę gotowa na to żeby mieć sześciopak na brzuchu, wejdę w tryb katorżniczej pracy dopóki nie osiągnę efektów" - przyznaje.


Artystka poruszyła również kwestię różnorodności i zróżnicowania etnicznego. W tym miejscu wspomniała o początkach swojej kariery.


"Dopóki nie dostrzeżemy tej różnorodności, wynikającej ze zróżnicowania etnicznego, nadal będziemy mieć wąskie podejście i pogląd na to, jak naprawdę wygląda świat. Właśnie, dlatego chciałem pracować z tym genialnym 23-letnim fotografem Tylerem Mitchellem" - wyjaśnia.


"Kiedy zaczynałam, 21 lat temu, powiedziano mi, że trudno mi będzie dostać się na okładki czasopism, ponieważ czarni się nie sprzedawali. Najwyraźniej udowodniono, że to mit. To dla mnie ważne, że pomagam otworzyć drzwi młodym artystom. Istnieje wiele kulturowych i społecznych barier, które chciałbym rozbić, aby wyrównać szanse, przedstawić inny punkt widzenia osobom, które mogą mieć wrażenie, że ich głosy nie mają znaczenia" - podkreśla.


Artystka zauważa, że nie można ograniczać się jedynie do tego, co jest nam dobrze znane i bliskie - ludzi, którzy wychowywali się w takich samych warunkach, dzielnicach i klasach społecznych. "Ci ludzie nigdy nie będą mieli zrozumienia dla doświadczeń innych niż ich własne" - podkreśla. Dodaje, że zróżnicowanie maluje piękno tego świata, różnorodność czyni go bogatszym.


Artystka, choć swoje emocje wyraziła w szóstym albumie studyjnym "Lemonade", w bardzo osobistym liście również mówi o zdradach i kryzysie. "Każda podróż ma wiele odcieni. Nic nie jest czarne ani białe. Przeszłam drogę przez piekło z powrotem i jestem wdzięczna za każdą bliznę. Doświadczyłam zdrady w wielu formach, wiele razy złamano mi serce. Zawiodłam się na partnerach biznesowych, jak również tych życiowych, wszyscy zostawili mnie zagubioną, poturbowaną i kruchą. Ale dzięki temu nauczyłam się śmiać, płakać i wzrastać" - zapewnia.


"Moja mama nauczyła mnie, jak ważne jest nie tylko bycie widzianą, ale także postrzeganie siebie. Jako matka dwóch córek, chcę, aby widziały siebie - w książkach, filmach i na wybiegach. To dla mnie ważne, żeby widziały w sobie dyrektorów generalnych, szefów, żeby wiedziały, że to one piszą scenariusz własnego życia, że mogą mówić, co myślą. Nie muszą być politycznie poprawne o ile są autentyczne, pełne szacunku, współczujące i empatyczne. Chcę tego samego dla mojego syna. Chcę, żeby wiedział, że potrafi być silny i odważny, ale może też być wrażliwy i uprzejmy. Chcę, aby mój syn miał wysoki emocjonalny iloraz inteligencji, że może być troskliwy, prawdomówny i uczciwy. To wszystko, czego kobieta chce od mężczyzny, a jednak nie uczymy tego naszych chłopców" - dodaje. (PAP Life)


mdn/ zig/


(Vogue)



Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.