PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


23.10.2018, 12:12  Kultura i rozrywka  Wywiad
wstecz

Katarzyna Montgomery: o miłości trzeba mówić (wywiad)


"The Story of My Life. Historia naszego życia", program, w którym znane pary opowiadają o miłości i przechodzą metamorfozy, wraca na antenę. "Ktoś, kto ogląda nas w piątek wieczorem może ogrzać się przy uczuciu innych par" - zachęca gospodyni show, Katarzyna Montgomery.

PAP Life: Czy nagrała pani już wszystkie odcinki II sezonu "The Story of My Life"?


Katarzyna Montgomery: Tak. Nagrywaliśmy je hurtem. Wynika to z tego, że charakteryzatorzy, którzy przyjeżdżają do pracy w tym programie, na co dzień są zatrudnieni w brytyjskiej firmie Millenium FX i dają popis swoich umiejętności w wielu światowych produkcjach, takich na przykład jak "Gra o tron". Pracowaliśmy szalenie intensywnie przez tydzień, w którym mój dzień zaczynał się od powitania pana kierowcy o godzinie 6:20, kiedy przyjeżdżał pod mój dom, a kończył pożegnaniem z nim, najwcześniej chwilę po północy.


PAP Life: Ile trwa charakteryzacja bohaterów?


K.M.: Pierwsza, co najmniej trzy godziny. Każdy z bohaterów ma swoją trzyosobową ekipę. Druga metamorfoza trwa minimum cztery godziny. Wcześniej, na trzy miesiące przed nagraniem, uczestnicy programu mają wykonywane odlewy twarzy, są obfotografowani, dostarczają zdjęcia swojej rodziny i przodków, odpowiadają też na ankietę dotyczącą ich stylu życia. Na tej podstawie przygotowywana jest symulacja ich wizerunku za kilkadziesiąt lat. Następnie charakteryzatorzy rzeźbią kawałki skóry na tych odlewach - w sumie 30 sztuk dla każdej osoby. Dobierają też peruki od najlepszych producentów w Wielkiej Brytanii i odpowiednio potem je stylizują. Wszystkie wąsy i brwi są wykonywane na zamówienie i tkane ręcznie tak, aby idealnie pasowały do naszych gości.


PAP Life: Czy pilnujecie tego, żeby bohaterowie za kulisami nie dowiedzieli się, jak wyglądają po metamorfozie?


K.M.: Oczywiście. Nie ma luster, telefonów komórkowych, nawet krany w łazienkach są pozaklejane taśmą. Bohaterowie nie widzą siebie nawzajem. Ja też staram się nie podglądać ich w trakcie metamorfoz, póki nie wejdą do studia. Dlatego mam ciarki w momencie konfrontacji, gdy kamera jest już włączona, a fotele z moimi gośćmi się odwracają. Zawsze przeżywam to, jak bohaterowie zareagują na siebie nawzajem. Moim zdaniem to, czego oni tak naprawdę szukają, to akceptacji w oczach partnera. Chcą zobaczyć, że nadal patrzy na nich z zachwytem, miłością, pomimo tego, że tak wiele w ich fizyczności wydarzyło się w ciągu tych kilku godzin.


PAP Life: Jakim tematem do rozmowy jest miłość?


K.M.: Genialnym! Dlatego, że to piękne, pozytywne uczucie. Uważam, że należy ją pielęgnować i trzeba o niej mówić. Trzeba się też uczyć, jak kochać. Miłość to temat bez końca, bardzo ciekawy, ma wiele odsłon. Za każdym razem z rozmowy o miłości możemy coś dla siebie wynieść. Co więcej, myślę, że ktoś, kto ogląda nas w piątek wieczorem może też ogrzać się przy uczuciu innych par. Ja sama bardzo lubię przebywać z ludźmi, którzy się kochają.


PAP Life: Jaką parę zobaczymy w pierwszym odcinku drugiego sezonu?


K.M.: Poznamy historię wybitnego siatkarza Piotra Gruszki i jego żony Oli. Przypominają mi państwa Liszewskich z pierwszego sezonu, bo także poznali się i zakochali będąc nastolatkami. Ola i Piotr - w liceum, on był w starszej klasie, ona była w młodszej i pewnego dnia wkroczył na jej lekcję, żeby zaprosić ją na swój mecz. A potem przeszli różne koleje losu. Ta prawda ich życia i związku jest bardzo wzruszająca.


PAP Life: A w którym odcinku jest najwięcej śmiechu?


K.M.: W tym z Miśkiem Koterskim i Marcelą Leszczak. Misiek był ogromnie zdziwiony, że mu się kobieta zestarzała (śmiech). Nie przyjmował do wiadomości, że Marcelina, która jest sporo od niego młodsza, może pokryć się zmarszczkami. Jego zdumienie było fantastyczne. Opowiadał też zabawnie o tym, jak się poznali i jak się jej potem oświadczał. Ekipa tak żywo reagowała na planie, że później ustalono, że nikt postronny nie może przebywać w studio.


PAP Life: Fani programu mogą też być ciekawi życia uczuciowego jego gospodyni. Czy pani serce jest zajęte, czy wolne? Czy zasmakowała pani małżeństwa?


K.M.: Moje małżeństwo pełne przygód i emocji, trwało dosyć krótko i było dawno temu. A moje serce bywa zajęte, choć przyznaję, że nie jestem rekordzistką, jeśli chodzi o długość związków. Dlatego może mam taką ciekawość, jak inni układają sobie razem szczęśliwe życie.


PAP Life: Nieco więcej niż o pani życiu uczuciowym, wiemy o pani problemach zdrowotnych. 12 lat temu, odwiedzając Sierra Leone, zapadła pani na chorobę, która na pół roku panią sparaliżowała. Czy udało się pani powrócić do względnie dobrej formy?


K.M.: Cóż, kiedy poszłam na casting do "The Story of My Life", czułam się bardzo źle, ale jak zwykle robiłam wszystko, żeby choroba nie miała wpływu na moje życie, także zawodowe. Tuż po zdjęciach próbnych wyleciałam do Stanów na leczenie. Chorobę udało się pokonać, a ból, który towarzyszył mi dzień i noc, stopniowo minął. Odzyskałam pełną radość życia. Słońce świeci u mnie codziennie, bez względu na to, jaka jest pogoda. Teraz pracuję nad tym, żeby zminimalizować wyrządzone przez chorobę zniszczenia.


PAP Life: I pomaga pani innym niepełnosprawnym. Proszę zdradzić kilka szczegółów na temat pani nowego projektu telewizyjnego - "Małe Wielkie Marzenia".


K.M.: Ten program to przede wszystkim spełnienie mojego marzenia, bo kiedy jako dziennikarka mogę pomóc w czymkolwiek innym - czuję sens tej pracy. A w grudniu na antenie Super Polsat widzowie będą mogli poznać historie wspaniałych rodzin, które na codzień i od lat borykają się z przewlekłymi chorobami, niepełnosprawnościami bliskich osób. Ekipa mojego programu i ja, będziemy się starali się im stworzyć lepsze warunki do opieki, do funkcjonowania, na co dzień. Czasem są to wydawałoby się drobne sprawy, ale dla nich - zmieniające życie na lepsze.


Pierwszy odcinek drugiego sezonu "The Story Of My Life. Historia naszego życia" zobaczymy w piątek 26 października o godzinie 21:35 na antenie Polsatu.


Rozmawiał Andrzej Grabarczuk (PAP Life)


edytor: Zbigniew Krzyżanowski


ag/ zig/


Załączniki


Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.