PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


04.04.2019, 07:07  Design  Rozmaitości  Codzienne sprawy
wstecz

Streamerka - pożądany zawód wśród Chinek


Młodziutkie Chinki z prowincji zasiadają przed ekranami komputerów i przez długie godziny, każdego dnia tygodnia - są podglądane przez swoich fanów. Ci, by zwrócić ich uwagę, kupują im i wysyłają wirtualne naklejki. W Chinach streamerek przybywa jak grzybów po deszczu.

"W tym zawodzie przez miesiąc mogę zarobić tyle, ile zarobiłabym, tyrając na wsi przez dziesięć lat" - przyznaje w rozmowie z francuskim "Le Figaro" jedna z chińskich streamerek. Zarabia dzięki pokazom na żywo w internecie. Tysiące fanów z zapartym tchem śledzi każdy jej gest, pisze do niej na czacie i chętnie dzieli się z nią swoimi pieniędzmi. Wprawdzie samo oglądanie streamerki nic nie kosztuje, ale by zaistnieć w tłumie internautów i zwrócić uwagę dziewczyny, trzeba sięgnąć do portfela.


Podczas transmisji użytkownicy aplikacji mogą wysyłać swoim "boginiom" wirtualne naklejki. Najtańsze, przedstawiające małe czekoladki, kosztują tyle co mały batonik. Ale naklejka z napisem "Kocham cię dozgonnie" to wydatek rzędu 1200 zł. Każdy taki obrazek jest jednorazowy i wyświetla się na ekranie tylko przez chwilę.


Streamerka musi dzielić się pieniędzmi z agencją, która ją zatrudnia. Jeśli działa na własny rachunek, ma większy udział w zyskach. Niby nie robią nic szczególnego przed ekranem - rozmawiają, tańczą, śpiewają, jedzą posiłki, ale muszą pracować 12 godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu. Jeśli nie będą online, fani ofiarują naklejki innej osobie robiącej pokazy. Dziewczyny są chronicznie zmęczone, obolałe od ciągłego siedzenia, psychicznie wypalone. Dlatego aż 80 proc. streamerek porzuca ten zawód w ciągu dwóch lat. Mimo to, w Chinach aż 54 proc. studentek chce zostać gwiazdą sieci.


Streaming nie odniósłby takiego sukcesu, gdyby nie duchowe zagubienie mieszkańców azjatyckich metropolii. W Chinach, Korei Południowej, Japonii i na Tajwanie nie brakuje osób z poczuciem samotności, czy też takich, które nie mają z kim porozmawiać. Pokazy w internecie pozwalają im doświadczyć przyjaźni i bliskości, choćby powierzchownie. (PAP Life)


ag/ jbr/


Załączniki
CHINA TECHNOLOGY
epa06000639 Chinese people use computers at an internet cafe in Beijing, China, 31 May 2017. China will adopt a controversial cybersecurity law from 01 June despite concerns from overseas groups doing business in China. The aim of the law is to protect networks and private user information with rigorous data surveillance and storage for companies and firms working in China. EPA/ROMAN PILIPEY Dostawca: PAP/EPA.

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.