PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


24.06.2019, 11:11  Kulinaria
wstecz

O co chodzi z tym Amaro?


Na zakończenie pierwszego dnia Festiwalu Czas Dobrego wina i sera, po raz pierwszy w Lublinie, odbyła się biesiada, uroczysta kolacja, którą przygotował Wojciech Modest Amaro z zespołem. Wina wybierał organizator festiwalu, prezes Slow Food Polska, Jacek Szklarek.

"To są takie chwile, dwa pojęcia czasu. Pierwsze, to nasze życie zabiegane 24 h na dobę. Ale też jest inne pojęcie czasu, które Grecy nazywali +kairos+, gdy nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, co może się zdarzyć. Piotr Skrzynecki, gdy witał ludzi w Piwnicy Pod Baranami, mówił:+ proszę państwa, to jest naprawdę niezwykła chwila+. I państwo też jesteście niezbędnym elementem tej chwili" - mówił Szklarek, wprowadzając gości w klimat ucztowania.


"Kairos, to jest coś, co jest nieprzewidywalne. Chciałem, żebyśmy korzystali i cieszyli się tą chwilą" - dodał.


Oczywiście, wszyscy zgromadzeni przy stołach w restauracji Kuchnia Otwarta czekali, co powie, a przede wszystkim, co zaserwuje Amaro.


"To nie było trudne przyjąć to zaproszenie, chcę przełamać ten strach i tę opinię, która panuje na mój temat... ja was tu wyleczę i zapraszam! Pracowaliśmy na tę opinię wiele lat: +dają mało i drogo+, więc jak się pojawiła koncepcja, że głodnych państwa nie wypuścimy, bo będziecie mogli spożyć także wybór serów..., zgodziłem się" - żartował na początku biesiady Amaro.


Goście czekali w dobrym nastroju, a szef kuchni wprowadzał ich w klimat: "Zajmujemy się kuchnią polską, w autorskim wydaniu. Dary natury postanowiliśmy podzielić na tygodnie, 95 proc. wszystkiego, co robimy, pochodzi z Polski. To taka logika kulinarna, która się pojawia, że nie można przejść obok pewnych produktów obojętnie, a pozwala nam robić różne rarytasy. Współpracujemy z polskim produktem. I w tym 25. tygodniu roku, te rzeczy, które będziecie państwo degustować, serwujemy w restauracji w Warszawie. Przeprowadzimy państwa przez tę kuchnię, z winami, z serami, wszystkim, co wiąże się z biesiadowaniem" - wyjaśniał Amaro.


Menu kolacji wyglądało następująco: Kozi ser/ trawa żubrowa/ nasturcja. Następnie: szparag/ świerk/ porzeczka. Dalej: sum/ pomidor/ cukinia. Clou wieczoru: jagnięcina/ czosnek niedźwiedzi/ pokrzywa.


Każde danie najpierw przyrządzała załoga. A na końcu Amaro komponował każdy talerz.


I w tym wszystkim najbardziej o to chodzi, by odnaleźć smak. Smak, który nam odpowiada, bądź - co też się zdarzyło podczas kolacji - nie. Mus z trawy żubrowej? Wyśmienity! Makaroniki z kaszanką również! Każdy z gości wskazywał na swoje, ulubione momenty i to wcale nie były te same.


O co więc chodzi z tym Amaro? Żeby poczuć wyjątkowy smak! Taki, którego dotąd nie znałeś, nowy. A po powrocie do domu, może zamarzysz dodać do domowej sałatki minibób albo listki nasturcji, by znów przypomnieć tamtą, wyjątkową chwilę?


Wojciech Modest Amaro przygotował kolację degustacyjna podczas festiwalu Czar Dobrego Wina i Sera w Lublinie, w restauracji Kuchnia Otwarta w Lublinie. (PAP Life)


dki/mdn/


Załączniki
Wojciech Modest Amaro Sesja
Warszawa, 05.04.2014. Wojciech Modest Amaro, prowadzący program Hell's Kitchen Piekielna Kuchnia, polski kucharz i restaurator - właściciel restauracji Atelier Amaro, przewodniczący jury Top Chef. (Zdjęcie moze być użyte w prasie lub internecie, gdy sposób jego wykorzystania oraz podpis, nie obraża osób przedstawionych na fotografii.) soa PAP/FOOD Service/Arek Markowicz

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.