PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


20.01.2020, 17:17  Zdrowy styl życia
wstecz

Dlaczego wypadają włosy? Nie wszystkie przyczyny są oczywiste


Na stan naszych włosów ma wpływ wiele czynników. Jak rozpoznać prawdziwą przyczynę i zahamować łysienie, wyjaśnia trycholog Anna Mackojć. Okazuje się, że ogromne znaczenie ma stres.

To, że dziennie wypada nam około 100 włosów jest normalnym zjawiskiem fizjologicznym - uspokaja w rozmowie z PAP Life trycholog Anna Mackojć. Ale, jak dodaje, kluczowe jest, czy w miejscu utraconych włosów pojawiają się nowe i czy zachowana jest równowaga pomiędzy fazami wzrostu. Jeśli nadmierne wypadanie włosów zaczyna być dla nas uciążliwe i niepokojące, konieczne jest ustalenie przyczyn. Tych może być kilka: niewłaściwa dieta i niedobory podstawowych składników odżywczych, infekcje, zaburzenia hormonalne. Wrogiem pięknych i zdrowych włosów jest również stres.


Anna Mackojć wyjaśnia, że nadmierne wypadanie włosów może być skutkiem tego, że stres powoduje podwyższenie poziomu niektórych hormonów. "Głównym sprawcą wypadania włosów jest wtedy kortyzol, ale również prolaktyna. Silny bądź długotrwały stres oraz wysoki poziom hormonów powoduje zbyt szybkie przejście włosa z fazy wzrostu, czyli anagenu do fazy odpoczynku, czyli telogenu. Mamy wtedy do czynienia z utratą włosów na tle telogenowym, tzw. łysieniem telogenowym" - wyjaśnia ekspertka Instytutu Trychologii.


W takich sytuacjach zaleca się wykonanie badań krwi pod kątem podwyższonego poziomu kortyzolu i prolaktyny, a także konsultację z dermatologiem lub trychologiem, który oceni kondycję włosów i dobierze odpowiednie formy terapii.


"Jeżeli z badań krwi wynika, że kortyzol lub prolaktyna są poza normą bądź w górnej granicy, możemy wtedy wnioskować, że to właśnie stres jest powodem problemu z wypadającymi włosami. Kolejną ważną kwestią jest czas. W łysieniu telogenowym, z którym mamy do czynienia po stresie, wypadanie włosów zacząć się może nawet do 4-6 miesięcy po sytuacji stresowej" - tłumaczy Mackojć. Dodaje, że z interwencją nie należy zwlekać, odpowiednia diagnoza i szybka reakcja pozwalają w znacznym stopniu zahamować wypadanie włosów. W trakcie konsultacji wykonuje się m.in. trichoskopię.


"To nieinwazyjne badanie skóry głowy, cebulki włosa oraz struktury łodygi. Trycholog, dysponując zaawansowaną kamerą, ma możliwość przeprowadzenia analizy jakości włosa oraz stopnia odżywienia. Może wówczas zarekomendować odpowiednie preparaty i zabiegi trychologiczne, które poprawią kondycję włosów. W razie konieczności zarekomenduję konsultację z dietetykiem lub innymi specjalistami" - wskazuje Mackojć. Samo wyłączenie czynników stresogennych lub ich zminimalizowanie z pewnością jest krokiem potrzebnym i pomocnym, jednak nie jedynym.


"Co więc robić, kiedy stres nasili nam wypadanie włosów? Tutaj z pomocą przychodzi gama zabiegów trychologicznych. Możemy działać miejscowo preparatami trychologicznymi oraz inwazyjnie, czyli zabiegami iniekcyjnymi (np. mezoterapia). Rozwiązania takie pomagają, wydłużając fazę wzrostu włosa, nie dopuszczając do szybszego przejścia w fazę spoczynku. Zabiegi iniekcyjne poprawiają ukrwienie skóry głowy, co skutkuje lepszym odżywieniem mieszków włosowych i mocniejszym zakotwiczeniem włosa w mieszku. Ważną kwestią przy wzmożonej utracie włosów jest ich prawidłowy odrost. W tym wypadku świetnie sprawdzi się łączenie terapii z naświetlaniami LED, które działać będą na poziomie komórkowym i zwiększają wzrost włosa, zapobiegając wypadaniu" - wymienia ekspert. (PAP Life)


mdn/ gra/ moc/



Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.